Andrzej Sikorowski z córką Mają, fot. Grzegorz Kozakiewicz

Opowiada córka Maja Sikorowska: prawdziwi faceci potrafią płakać Wysłuchała Katarzyna T. Nowak

,
Moja mama Chariklia jest Greczynką. Mam po niej drugą ojczyznę i biegle posługuję się greckim. Jestem otwarta tak jak ona i posiadam dużą łatwość w nawiązywaniu kontaktów. Jestem spontaniczna i szczera do bólu. Obie z mamą pozbawione jesteśmy dyplomacji. Zawsze mówimy to, co myślimy. Jestem bardzo energiczna. Podobnie jak mama, nie potrafię usiąść na miejscu i przez chwilę nic nie robić. Cały czas muszę szukać sobie nowych zajęć.
Andrzej Sikorowski z córką Mają, fot. Grzegorz Kozakiewicz

Mówi tato Andrzej Sikorowski: jeść, pić, kochać! Wysłuchała Katarzyna T. Nowak

,
Maja przyszła na świat w kwietniu 1980 roku. W tym samym roku grupa Pod Budą wydała debiutancki album. Był to przypadek. Nigdy nie próbowałem zawodowego życia korelować z życiem osobistym. Maja była owocem związku z kobietą, która w tym zespole śpiewała. Chcieliśmy mieć rodzinę. I w tamtym czasie, mimo sukcesu debiutanckiej płyty i popularności, jaką zdobyła grupa Pod Budą, ważniejsza dla nas była rodzina i nowo narodzona córka. Najlepszy dowód, że moja żona będąc w zaawansowanej ciąży, odeszła z zespołu i przestała śpiewać. Żona nigdy nie miała ogromnej potrzeby bycia na estradzie. Bez żalu odeszła z zawodu.