Portrety polskie 2020 Witold Bereś

Że pandemia? Że smutek? Że łamanie praw człowieka? A mimo to w minionym roku polska kultura broniła się dzielnie. Dowodem aż 103 nader ciekawe opowieści biograficzne – wyróżniające się książki, filmy, spektakle i wystawy spełniające kryteria „Portretów”. Sporym kłopotem było to, że można z nich było wybrać jedynie dwadzieścia.
Zdjęcie: Artur Pawłowski/© Wikimedia Commons

Serce się nie starzeje Andrzej Franaszek

„Chrzczony z wody i oleju, kiedy wschodzi Gwiazda Piołun”. Tak, wprowadzając chwilę w przestrzeń wielkiej metafory, odnajdując ją w zarodku spełniającej się dwudziestowiecznej apokalipsy, ale też najprościej rekonstruując początki własnego życia, pisał Czesław Miłosz o chłopcu, którego dzieciństwo upłynęło wśród wędrówek i ucieczek, w kolejowych eszelonach, pod żołnierskimi pałatkami, w cieniu strachu, ale też w świetle nadziei, w rajskim ogrodzie nad rzeką Niewiażą.

Kraków królów Opowiada: Michał Niezabitowski

Kraków był zawsze „miastem królów”. Długo wcześniej niż Kazimierz Odnowiciel urządził tu ośrodek rządzenia państwem polskim po zniszczeniu w 1038 roku Gniezna przez księcia Brzetysława. I długo potem, jak w XVII i XVIII wieku stopniowo dwór królewski i urzędy centralne przeniosły się do Warszawy.